Niespodziewana porażka 2009-10-17 / 19:44:38 Inf.własna
Szombierki Bytom - Sparta Zabrze 1:2 (1:0)
Bramki:
1:0 - 29 min. - Piech
1:1 - 49 min. - Schymczyk
1:2 - 74 min. - Schymczyk
widzów: 150
kartki: brak
Szombierki: Sokołowski - Bański, Piech, Wałek, Skowronek G. (86 Ziętek), Osadnik (62 Kaczmarczyk), Lasek, Szyguła, Sokolik, Klocek (86 Szlufik), Malicki (70 Skowronek M.). Tr. K. Górecko.
Tym razem kibicom Zielonych przyszło przełknąć gorycz porażki na własnym boisku z drużyną zajmującą 14 miejsce. W pierwszej połowie nasza drużyna posiadała znaczącą przewagę nad drużyną gości, Sparta zagroziła bramce Sokołowskiego dwukrotnie, w 12 minucie słupek uratował Zielonych przed stratą bramki, po strzale z 12 metrów, a w 44 minucie poprzeczka pomogła Sokołowskiemu w obronie równie mocnego strzału, tym razem z 14 metrów. Zieloni natomiast przeprowadzili kilkanaście składnych akcji, z których powinno paść więcej bramek. W 21 minucie Lasek strzelał bezpośrednio z rzutu wolnego, piłka odbiła się od muru i wyszła na rzut rożny. W 25 minucie bański dośrodkował z prawej strony na pole karne, Sokolik strzelił głową minimalnie obok prawego słupka. W 27 minucie Lasek ponownie próbował z rzutu wolnego. W 29 minucie Sokolik dośrodkował z rzutu rożnego z lewej strony, do piłki najwyżej wyskoczył Piech i strzałem głową umieścił piłkę w siatce bramki Sparty - strzał widoczny na zdjęciu. W 31 minucie Bański strzelał głową, jednak niecelnie.
Druga połowa rozpoczęła się od zdecydowanej gry Sparty, która już w 49 minucie doprowadziła do remisu. Po dosrodkowaniu piłki z rzutu wolnego z lewej strony zawodnik gości strzałem głową pokonał Sokołowskiego. W 51 minucie Osadnik dośrodkował na pole karne, z piłką minął się Malicki, a strzał Laska został obroniony przez bramkarza. W 59 minucie Malicki mocno uderzył z 14 metrów, bramkarz z kłopotami opanował piłkę. W 67 minucie zawodnik Sparty minimalnie chybił strzałem głową. W 70 minucie z bliskiej odległości Lasek uderzył bardzo niecelnie. W 74 minucie Sparta przeprowadziła akcję, po której zawodnik gości uderzył mocno po ziemii z ok. 18 metrów w lewy róg bramki, pokonując Sokołowskiego. Po stracie drugiej bramki Zieloni się nie podnieśli. W 90 minucie przed szansą na wyrównanie stanął Kaczmarczyk, którego strzał z 11 metrów nie znalazł drogi do bramki.
Kolejne spotkanie rozegrane zostanie również na naszym stadionie, w sobotę 24 października o godz. 15.30, przeciwnikiem będzie drużyna Fortuny Gliwice. | | |



|